wakacje stop. stop wakacje.

oficjalnie można uznać
wakacje za zakończone.

można to stwierdzić choćby na przykładzie działalności blogowej. szacuję, że co najmniej połowa dzisiejszych/jutrzejszych posciaków czy stylówek tytułować się będziedzie jako “back to school”. podobnie masa weekendowych imprez. wszyscy wokół skandują i skandować będą o powrocie do szkoły.

przyzwyczaiłam się do faktu, że mnie to już nie dotyczy. cała ta nagonka związana ze szkolną symboliką pierwszego września i pierwszego dzwonka. do tego stopnia nie dotyczy, że bodajże rok temu zapomniałam. widząc tłumy wystylizowanych chłopców oraz dziewczyn w megaśnch butach na obcasach i miniówach stwierdziłam, że nadciąga masowa impreza (tylko jaka!?) albo ogromniasty before (tylko przed czym!?). a rzecz jasna był to pierwszy dzień szkoły.

trochę się pozmieniało. niegdyś początek szkoły kojarzył mi się z białymi kołnierzykami i spódniczką za kolanko. a dziś? niegdyś chłopcy wiązali dzień wcześniej starannie krawaty, polerowali na błysk pantofle. a dziś?

wakacje stop.
stop wakacje.
i jeszcze nie dla wszystkich.

Advertisements

2 comments

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s